
Case study: 200% więcej zapytań dzięki opiniom w Google. Jak naprawić "dziurawy" lejek sprzedaży?
Pompujemy budżety w reklamy, by pokazać się klientom, którzy rezygnują z kontaktu po sprawdzeniu opinii w Google.
Opinie w Google to nie "dodatek do marketingu", tylko jeden z najsilniejszych czynników wpływających na decyzję klienta w lokalnych usługach. Dla wielu osób Twoja średnia ocena, świeżość recenzji i sposób, w jaki odpowiadasz, są ważniejsze niż strona internetowa. Ta kategoria pokazuje, jak zamienić opinie w przewidywalny system budowania zaufania - zamiast liczyć, że "same będą się pojawiać".
Znajdziesz tu konkretne metody pozyskiwania wartościowych recenzji (zgodnie z zasadami Google), gotowe schematy komunikacji po usłudze, przykłady odpowiedzi na opinie pozytywne i negatywne oraz procedury na sytuacje kryzysowe: hejt, fałszywe recenzje, ataki konkurencji czy nagły spadek oceny. Omawiam też, jak wyciągać z opinii dane: jakie problemy klienci zgłaszają najczęściej, co poprawić w obsłudze i jak przekuć feedback w przewagę.
Jeśli chcesz zwiększyć liczbę zapytań i jednocześnie mieć kontrolę nad reputacją - ta kategoria pomoże Ci wdrożyć proste, regularne działania, które podnoszą ocenę, poprawiają konwersję i chronią markę, gdy pojawia się trudna recenzja.

Pompujemy budżety w reklamy, by pokazać się klientom, którzy rezygnują z kontaktu po sprawdzeniu opinii w Google.

Angażowanie pracowników do ręcznego zbierania opinii to koszt 10 godzin ich pracy miesięcznie, podczas gdy system robi to za ułamek tej kwoty i bezbłędnie.

Przycisk "Zgłoś opinię" kieruje sprawę do automatu szukającego wulgaryzmów, a nie do człowieka analizującego dowody, dlatego pierwsze zgłoszenie jest niemal zawsze nieskuteczne.

Instynktownie bronimy się przed autorem negatywnej opinii, nie dostrzegając, że naszą odpowiedź czyta każdy przyszły klient, oceniając profesjonalizm firmy.

Przyjmujemy, że opinie można kupić jak każdą inną usługę, nie widząc, że dla algorytmu i urzędu jest to dowód w sprawie o wprowadzenie w błąd.

Zbieranie opinii traktujemy jak prośbę o przysługę, przez co tracimy kontrolę nad wizerunkiem, który kształtują głównie głosy osób niezadowolonych.

Polecenia od znajomych to wciąż fundament biznesu, ale dziś klient od razu weryfikuje je w sieci, gdzie pusta wizytówka w Google potrafi unieważnić najlepszą rekomendację.