
Cross-selling i Up-selling: Jak automatycznie zwiększyć średnią wartość koszyka (AOV)?
Przyjmujemy, że skalowanie biznesu polega na pozyskiwaniu nowych klientów, przepalając budżet na transakcje o coraz niższej marży.
Od ponad 20 lat działam na styku zarządzania, marketingu, sprzedaży i technologii. Mam za sobą ponad tysiąc projektów i wdrożeń, od małych firm i e-commerce po duże organizacje, w tym globalne korporacje. Pełniłem różne role, od specjalisty po członka zarządu, dlatego potrafię patrzeć na biznes jednocześnie z perspektywy operacji i strategii.
W praktyce najbardziej cenię moment, gdy dane, technologia i decyzja spotykają się w jednym punkcie, a efektem jest mierzalny wynik.
Doświadczenie projektowe podpowiada mi "jak" to zrobić, a wiedza akademicka porządkuje "dlaczego" to działa.
Na blogu dzielę się praktycznymi wnioskami z projektów, modelami i rozwiązaniami, które da się wdrożyć.
Chcę, żeby po lekturze zostawało coś konkretnego: pomysł, checklista albo decyzja, którą łatwiej podjąć.
Po godzinach resetuję głowę w górach i na korcie badmintonowym.
🖖 Niech konwersja będzie z Tobą!

Przyjmujemy, że skalowanie biznesu polega na pozyskiwaniu nowych klientów, przepalając budżet na transakcje o coraz niższej marży.
![Obsługa abonamentowa Marketing Automation » Personalizacja w B2B to nie tylko "Cześć [Imię]". Jak wykorzystać dane firmograficzne? Obsługa abonamentowa Marketing Automation » Personalizacja w B2B to nie tylko "Cześć [Imię]". Jak wykorzystać dane firmograficzne?](https://evillage.pl/wp-content/uploads/personalizacja-w-b2b-to-nie-tylko-czesc-imie-jak-wykorzystac-dane-firmograficzne-1767616586-768x768.png)
Wstawianie imienia do maila i traktowanie go jako personalizacji, podczas gdy dla klienta to tylko automatyczny token, który ignoruje.

Opłacanie miejsca w bazie dla kontaktów, które od miesięcy nie otwierają wiadomości, to prosta droga do zablokowania dostępu do skrzynek aktywnych klientów.

Sumujemy punkty za historyczne aktywności, przez co osoba, która pobrała 7 e-booków 3 lata temu, wygląda w systemie lepiej niż ktoś, kto wczoraj pytał o cenę.

Pakowanie pieniędzy w zdobywanie nowych klientów, podczas gdy starzy po cichu odchodzą, to prosta droga do przepalania budżetu.

Przyjmujemy, że miesięczny przychód świadczy o zdrowiu firmy, podczas gdy na pierwszym zamówieniu często dopłacamy do kosztów pozyskania klienta.

Traktując całą bazę klientów tak samo, rozdajemy rabaty tym, którzy i tak kupiliby w pełnej cenie.

Automatyczną odpowiedzią na porzucony koszyk stał się kod rabatowy, który obniża marżę, zanim jeszcze poznamy powód rezygnacji.

Punkty za każde wejście na stronę i otwarcie maila, a w efekcie handlowcy tracą zaufanie do systemu i wracają do ręcznego sprawdzania leadów.

Przyjmujemy, że każdy wygenerowany kontakt jest gotowy do rozmowy, a potem ponad 99% budżetu i czasu handlowców przepada przez dziurawy proces.