Audyt SEO in-house czy zewnętrzny? 7 sygnałów, że Twój e-commerce potrzebuje obiektywnej diagnozy

Stała opłata dla agencji lub pensja dla specjalisty daje poczucie kontroli, ale nie pokazuje, ile pieniędzy co miesiąc ucieka przez techniczne błędy.

W świecie finansów nikt nie kwestionuje potrzeby zewnętrznego audytu. Nawet jeśli firma zatrudnia wybitnego dyrektora finansowego i sztab księgowych, raz w roku wpuszcza zewnętrznych audytorów. Dlaczego? Nie dlatego, że nie ufa swoim pracownikom. Robi to dla higieny biznesowej (Due Diligence), weryfikacji procesów i pewności, że w księgach nie ma ukrytych "bomb z opóźnionym zapłonem".

W e-commerce, gdzie kanał organiczny (SEO) często odpowiada za ponad 50% ruchu w witrynie (źródło: BrightEdge/Organic Search Report), panuje jednak inne podejście. "Mamy przecież specjalistę SEO na etacie" lub "Płacimy agencji miesięczny ryczałt" - to najczęstsze argumenty, które słyszę przeciwko dodatkowej weryfikacji.

To błąd poznawczy, który kosztuje firmy miliony w utraconych marżach (tzw. koszt alternatywny). Zewnętrzny audyt techniczny nie jest wotum nieufności dla Twojego zespołu. Jest narzędziem, które pozwala przełamać wewnętrzny impas, dostarczyć twardych danych do decyzji budżetowych i wykryć zagrożenia, których - z racji rutyny - nikt wewnątrz firmy już nie zauważa.

Oto 7 sytuacji biznesowych, w których zamówienie zewnętrznego audytu jest nie tyle opcją, co strategiczną koniecznością.

1. Efekt "szklanego sufitu": Wzrost wyhamował mimo nakładów

Twój zespół marketingu raportuje, że "robią to co zawsze", content powstaje, linki są pozyskiwane, ale wykres przychodów z SEO od dwóch kwartałów jest płaski jak stół.

Wewnątrz organizacji występuje zjawisko ślepoty zawodowej (in-house blindness). Pracując codziennie nad tym samym projektem, zespół przyzwyczaja się do pewnych błędów lub uznaje je za "nieusuwalne tło". Zewnętrzny audytor działa na zasadzie Fresh Eyes Effect. Nie jest obciążony historią projektu ("tego nie ruszamy, bo rok temu coś się wysypało") i patrzy na kod wyłącznie przez pryzmat aktualnych wytycznych Google. Często to, co wewnętrzny zespół uważa za drobnostkę, z zewnątrz okazuje się głównym hamulcem wzrostu.

2. Planowana migracja lub redesign (Zasada "Safety First")

Planujesz zmianę silnika sklepu (np. z Magento na Shopify lub customowe rozwiązanie Headless). Budżet wdrożeniowy to często kilkaset tysięcy złotych.

W tym kontekście audyt SEO przed i w trakcie migracji to polisa ubezpieczeniowa. Źle przeprowadzona migracja jest jedną z najczęstszych przyczyn drastycznych spadków widoczności (źródło: Search Engine Journal/Migration Disasters). Koszt audytu (zwykle 5-10% budżetu wdrożenia) chroni Cię przed scenariuszem, w którym po uruchomieniu nowej strony ruch spada o kilkadziesiąt procent, bo deweloperzy zapomnieli o mapowaniu przekierowań 301 lub zablokowali indeksację w środowisku produkcyjnym.

Zlecenie audytu firmie, która nie wdraża sklepu (jest niezależna od Software House'u), gwarantuje obiektywizm. Software House chce przede wszystkim "dowieźć" projekt w terminie. Audytor chce, żeby ten projekt zarabiał od pierwszego dnia.

3. Konflikt na linii marketing - IT

To klasyczny paraliż decyzyjny wynikający z długu technologicznego. Twój zespół SEO zgłasza potrzebę optymalizacji (np. poprawa Core Web Vitals, zmiana struktury URL), a dział IT blokuje te zadania, twierdząc, że "to nieistotne", "za trudne" lub "mamy ważniejsze feature'y w backlogu".

Zarząd często nie ma kompetencji technicznych, by rozstrzygnąć ten spór. Tutaj wchodzi zewnętrzny audytor w roli niezależnego arbitra. Dostarcza dokumentację, która nie opiera się na opiniach ("wydaje nam się"), ale na twardych danych i estymacji ryzyka biznesowego. Zewnętrzny raport często służy jako "podkładka" dla CTO, by wreszcie przesunąć zasoby programistyczne na zadania SEO, które oczekiwaly na realizację - w systemie zarządzania zadaniami - od miesięcy.

4. Nagły spadek po aktualizacji algorytmu (Google Core Update)

Jeśli z dnia na dzień Twój ruch spada o 30-40%, a w branży huczy o nowym "Core Update", Twój wewnętrzny zespół może nie wystarczyć, zwłaszcza że Google wprowadza tysiące zmian rocznie (źródło: Google Search Central/How Search Works).

Specjalista in-house to zazwyczaj generalista - dba o treści, linki i bieżącą optymalizację. Spadki algorytmiczne wymagają jednak wiedzy z zakresu Forensic SEO (SEO śledczego). Potrzebujesz kogoś, kto przeanalizował setki takich przypadków i potrafi odróżnić, czy dostałeś "rykoszetem" za jakość treści (tzw. Helpful Content System), czy problem leży w profilu linków (Spam Policies). W sytuacjach kryzysowych zatrudnia się chirurga, a nie lekarza rodzinnego.

5. Skalowanie na rynki zagraniczne (Cross-border)

Wchodzicie na rynek niemiecki, brytyjski czy czeski. Kopiujecie sklep, tłumaczycie treści i... nic się nie dzieje.

Ekspansja zagraniczna to techniczne pole minowe. Błędna konfiguracja tagów hreflang czy automatyczne przekierowania po IP - przed którymi Google oficjalnie przestrzega (źródło: Google Search Central/Managing Multi-regional Sites) - mogą sprawić, że niemiecki klient trafi na polską stronę. Zewnętrzny audyt weryfikuje gotowość infrastruktury do obsługi wielu rynków, zanim przepalisz budżet na reklamy w euro.

6. Weryfikacja pracy obecnej agencji SEO

Współpracujesz z agencją SEO od roku. Otrzymujesz kolorowe raporty, ale nie widzisz przełożenia na biznes. Masz wątpliwości, czy budżet na link building jest wydawany efektywnie, albo czy agencja nie stosuje ryzykownych technik (tzw. Black Hat SEO), które mogą w przyszłości poskutkować filtrem algorytmicznym.

Audyt zewnętrzny to procedura "Sprawdzam". Niezależny ekspert oceni jakość pozyskiwanych linków, rzetelność optymalizacji on-site i zgodność strategii z celami biznesowymi. To nie musi oznaczać zwolnienia obecnej agencji - często audyt pomaga "ustawić" współpracę na nowe tory i wymusić wyższą jakość usług.

7. Wdrożenie nowych technologii (JS / Headless / PWA)

Decyzja o przejściu na nowoczesne technologie frontendowe (React, Vue, Angular) to ogromne wyzwanie dla SEO. Choć Google radzi sobie z JavaScriptem coraz lepiej, proces renderowania wciąż zużywa znacznie więcej zasobów (Crawl Budget) niż w przypadku klasycznego HTML.

Jeśli Twój zespół SEO nie ma doświadczenia w Technical JS SEO, ryzykujesz, że roboty Google zobaczą pustą stronę zamiast treści. Audytor specjalizujący się w renderowaniu po stronie serwera (SSR) zweryfikuje, czy technologia nie blokuje widoczności. To wiedza wąska, specjalistyczna, której rzadko wymaga się od in-house managerów, a która jest kluczowa dla indeksacji (źródło: Google Search Central/JavaScript SEO Basics).

Ile kosztuje brak audytu? (ROI i Koszt Alternatywny)

Decyzję o audycie warto sprowadzić do prostej matematyki.

Załóżmy, że Twój sklep generuje 500 000 PLN miesięcznie z ruchu organicznego. Błędy techniczne (kanibalizacja, problemy z indeksacją, wolne ładowanie) obniżają Twój potencjał o skromne 10%.

  • Miesięczna strata: 50 000 PLN (10% z 500 000 PLN miesięcznie z ruchu organicznego).
  • Roczna strata: 600 000 PLN (12 x 50 000 PLN).
  • Koszt profesjonalnego audytu: 10 000 - 15 000 PLN.

W tym scenariuszu audyt zwraca się w pierwszym tygodniu po wdrożeniu poprawek. Brak decyzji o audycie to nie "oszczędność". To świadoma akceptacja stałego wycieku gotówki.

FAQ - Najczęstsze obiekcje zarządu

Czy zewnętrzny audyt nie podważy kompetencji mojego zespołu?
Nie, jeśli zostanie odpowiednio zakomunikowany. Audyt to wsparcie, amunicja i narzędzie dla Twojego zespołu. Dobry audytor współpracuje z wewnętrznym działem SEO, dostarczając im argumentów do rozmów z IT i zarządem. To gra do jednej bramki.

Czy to się zwróci?
Audyt techniczny to jedna z niewielu usług marketingowych o tak wysokim i przewidywalnym ROI. Naprawienie błędów krytycznych (np. odblokowanie indeksacji) wpływa na przychód niemal natychmiastowo.

Jak często robić taki audyt?
Rekomendujemy pełny audyt techniczny raz w roku (jako przegląd higieniczny) oraz przy każdej większej zmianie w strukturze lub technologii sklepu.

To już koniec tego wpisu - ale mam dla Ciebie jeszcze coś

Mam tu dla Ciebie wybrane najważniejsze wpisy z kategorii "Techniczny Audyt SEO sklepu internetowego". Dzięki przejrzystemu podziałowi szybko znajdziesz to, czego szukasz, więc jeśli:

... dopiero układasz sobie całość w głowie albo chcesz sprawdzić, czy nie pomijasz czegoś ważnego, polecam się zapoznać z tym:
... zależy Ci na sprawdzonych rozwiązaniach i narzędziach - zobacz to (znajdziesz tu samą praktykę):
... jesteś tuż przed wdrożeniem albo ważną decyzją - rzuc okiem na to:

... albo może chcesz wiedzieć, co ma największy sens w Twoim przypadku?

Jeśli po przeczytaniu tych materiałów zastanawiasz się, jak to wygląda w Twoim przypadku - napisz mi kilka słów w formularzu, a ja podpowiem Ci kierunek działania. Bez zobowiązań. Formularz znajdziesz tutaj ->

Rafał Skonieczka

Rafał Skonieczka

Od ponad 20 lat działam na styku zarządzania, marketingu, sprzedaży i technologii. Mam za sobą ponad tysiąc projektów i wdrożeń, od małych firm i e-commerce po duże organizacje, w tym globalne korporacje. Pełniłem różne role, od specjalisty po członka zarządu, dlatego potrafię patrzeć na biznes jednocześnie z perspektywy operacji i strategii.
W praktyce najbardziej cenię moment, gdy dane, technologia i decyzja spotykają się w jednym punkcie, a efektem jest mierzalny wynik.
Doświadczenie projektowe podpowiada mi "jak" to zrobić, a wiedza akademicka porządkuje "dlaczego" to działa.
Na blogu dzielę się praktycznymi wnioskami z projektów, modelami i rozwiązaniami, które da się wdrożyć.
Chcę, żeby po lekturze zostawało coś konkretnego: pomysł, checklista albo decyzja, którą łatwiej podjąć.

Po godzinach resetuję głowę w górach i na korcie badmintonowym.

🖖 Niech konwersja będzie z Tobą!