Wybór osoby odpowiedzialnej za budżet marketingowy to nie konkurs piękności. To chłodna kalkulacja ryzyka, zasobów i potencjalnego zwrotu z inwestycji (ROI).
Jako właściciel firmy lub dyrektor finansowy stoisz przed klasycznym dylematem alokacji kapitału:
- Zatrudnić taniego freelancera?
- Zbudować własny dział marketingu (In-house)?
- Zlecić obsługę zewnętrznej agencji?
Każda z tych opcji ma swoje miejsce na rynku, ale każda niesie inne konsekwencje dla Twojego P&L (rachunku zysków i strat). Zamiast skupiać się na pojęciach takich jak "kreatywność", publikacja ta analizuje liczby, stabilność operacyjną i koszty alternatywne - aspekty często pomijane w procesach rekrutacyjnych czy ogólnych poradnikach SEO.
Trzy drogi prowadzenia marketingu - która jest dla Ciebie?
Nie ma jednej "najlepszej" opcji. To, co działa dla lokalnej kwiaciarni (freelancer), może okazać się niewystarczające dla korporacji, a standardy dynamicznie rosnącego e-commerce (agencja) mogą być zbyt obciążające dla start-upu we wczesnej fazie. Pamiętaj, że aż 29% startupów upada z powodu wyczerpania gotówki (źródło: CB Insights), dlatego kluczem jest dopasowanie modelu kosztowego do aktualnego etapu rozwoju Twojej firmy.
Oto merytoryczna i pozbawiona korporacyjnego żargonu analiza każdej z opcji.
Opcja 1: Freelancer - szybko i tanio (ale czy bezpiecznie?)
Freelancer to zazwyczaj "jednoosobowa armia". Często są to specjaliści pracujący na etacie w agencjach, dorabiający po godzinach, lub osoby początkujące budujące portfolio. Rynek ten dynamicznie rośnie - w Polsce już ponad 300 tysięcy osób pracuje w tym modelu (źródło: Raport Useme 2023).
- Koszt: Niski (500 - 2500 zł netto / miesięcznie).
- Dla kogo: Mikro-firmy, lokalne usługi, start-upy z budżetem reklamowym < 2000 zł.
Zalety:
- Cena: To bezkonkurencyjnie najtańsza opcja.
- Elastyczność: Często możesz dzwonić do niego wieczorami (choć to zależy od ustaleń).
- Bezpośredni kontakt: Rozmawiasz z osobą, która klika w panelu.
Wady i ryzyka:
- "Bus Factor" (Czynnik autobusowy): To największe ryzyko biznesowe. Co się stanie, jeśli Twój freelancer zachoruje, wyjedzie na urlop bez dostępu do sieci lub - odpukać - wpadnie pod autobus? Twoje kampanie zostają bez opieki. Awaria w Black Friday przy chorym freelancerze to strata liczona w tysiącach.
- Brak narzędzi: Profesjonalny stack technologiczny (Senuto, Ahrefs, Optmyzr, narzędzia do feedów) kosztuje miesięcznie więcej niż wynosi wynagrodzenie freelancera. Dlatego zazwyczaj pracują oni na darmowych lub podstawowych wersjach, co ogranicza możliwości analizy.
- Ograniczone kompetencje: Trudno być świetnym analitykiem, grafikiem i copywriterem jednocześnie. Freelancer zazwyczaj jest dobry w jednej rzeczy, a resztę robi "jako tako".
Opcja 2: Specjalista In-house (na etacie) - pełna kontrola
Zatrudnienie pracownika wydaje się idealne - masz go "pod ręką", 8 godzin dziennie, tylko dla siebie. Jednak całkowity koszt zatrudnienia (TCO) jest często drastycznie niedoszacowany przez przedsiębiorców.
- Koszt: Wysoki (realnie 10 000 - 18 000 zł / miesięcznie za mid/seniora).
- Dla kogo: Korporacje i duże e-commerce wydające > 50 000 zł miesięcznie na media.
Zalety:
- Znajomość produktu: Nikt nie pozna Twojego asortymentu tak dobrze, jak pracownik, który obcuje z nim codziennie.
- Pełna kontrola: Możesz podejść do biurka i zmienić priorytety w 5 minut.
- Własność danych: Wiedza zostaje w firmie (teoretycznie).
Wady i ryzyka:
- Ukryte koszty pracy: Pensja netto to wierzchołek góry lodowej. Policzmy to dla specjalisty mid:
- Wynagrodzenie brutto: 8 000 zł.
- Całkowity koszt pracodawcy (ZUS etc.): ~9 650 zł.
- Sprzęt i biuro (amortyzacja laptopa, licencji, biurka): ~500 zł.
- Narzędzia marketingowe (które musisz kupić sam): ~1 500 zł.
- Szkolenia i rekrutacja: ~500 zł (uśrednione miesięcznie).
- RAZEM: Ponad 12 000 zł miesięcznie + 26 dni płatnego urlopu, kiedy pracownik nie pracuje.
- Ślepota branżowa: Pracownik zamknięty w jednej firmie traci kontakt z rynkiem. Nie wie, co działa w innych branżach, nie wymienia się wiedzą.
- Rotacja: Jeśli Twój jedyny specjalista odejdzie, zostajesz z niczym. Proces rekrutacji nowego trwa 1-3 miesiące.
Opcja 3: Agencja Performance - zespół w cenie specjalisty
Współpraca z agencją to model "Marketing as a Service". Wykupujesz dostęp do całego spektrum kompetencji, nie martwiąc się o ZUS, L4 czy kosztowne szkolenia.
- Koszt: Średni (2 500 - 6 000 zł+ / miesięcznie).
- Dla kogo: MŚP w fazie wzrostu, firmy usługowe i e-commerce, które chcą skalować sprzedaż.
Zalety:
- Ciągłość biznesowa: To kluczowy argument dla CFO. Agencje mają procedury zastępstw. Jeśli Twój opiekun idzie na urlop, jego obowiązki przejmuje inny specjalista. Twoje kampanie są bezpieczne 365 dni w roku.
- Efekt synergii: W cenie jednej faktury masz dostęp do stratega, analityka, grafika i programisty. Nie musisz zatrudniać 4 osób.
- Technologia w cenie: Korzystasz z drogich narzędzi agencyjnych, nie płacąc za nie dodatkowo.
- Transfer wiedzy: Agencja obsługuje dziesiątki klientów. Jeśli coś zadziałało w innej branży, agencja szybko zaadaptuje to u Ciebie (tzw. cross-pollination).
Wady:
- Brak wyłączności: Nie jesteś jedynym klientem. Kontakt jest zazwyczaj sformalizowany (raporty, spotkania statusowe), a nie "przez ramię w biurze".
Porównanie kosztów i ryzyka - Case Study
Poniżej przedstawiam symulację kosztów rocznych dla firmy e-commerce generującej obrót ok. 100-200 tys. zł miesięcznie, która chce skalować sprzedaż.
| Kategoria | Freelancer | Specjalista In-house | Agencja Performance |
| Miesięczny koszt (Fee) | 1 500 zł | ok. 12 000 zł (koszt pracodawcy) | 3 500 zł |
| Koszt narzędzi (Soft) | 0 zł (korzysta z darmowych) | 1 500 zł (płacisz Ty) | 0 zł (w cenie obsługi) |
| Dostępność | Ograniczona (wieczory / weekendy) | 8h dziennie (minus urlopy / L4) | ciągła (zastępstwa) |
| Zastępowalność (L4/Urlop) | BRAK (ryzyko krytyczne) | Średnia (płatny urlop = brak pracy) | PEŁNA (procedury) |
| Zestaw kompetencji | Wąski (tylko reklamy) | Średni (zależy od osoby) | Szeroki (grafik, analityk, strateg) |
| Odpowiedzialność | Niska | Średnia | Wysoka |
Wniosek z analizy: Biorąc pod uwagę pełne koszty pracodawcy, rekrutację i narzędzia, współpraca z agencją może być w skali roku nawet 3-4 krotnie tańsza niż utrzymanie kompetentnego działu in-house, zapewniając jednocześnie wyższe bezpieczeństwo operacyjne niż freelancer.
Kiedy czas zmienić freelancera na agencję?
Jeśli zaczynałeś z freelancerem, w pewnym momencie dojdziesz do ściany skalowalności. Oto sygnały, że Twój biznes wyrósł z tego modelu:
- Budżet rośnie, a wyniki stoją: Freelancerowi skończyły się pomysły lub czas na optymalizację.
- Problemy techniczne: Potrzebujesz wdrożyć zaawansowaną analitykę (Server-side tracking), poprawić plik produktowy (Feed) lub wdrożyć Consent Mode v2, a freelancer rozkłada ręce i mówi "to robota dla programisty".
- Brak kontaktu w kryzysie: Strona padła w sobotę, kampanie trzeba wstrzymać, a freelancer jest na rybach bez zasięgu.
Werdykt: Co się opłaca?
Wybór sprowadza się do Twojej tolerancji na ryzyko, dostępnego budżetu i etapu rozwoju.
- Wybierz Freelancera, jeśli masz budżet < 2000 zł i dopiero testujesz rynek.
- Wybierz In-house, jeśli jesteś korporacją, Twój budżet mediowy przekracza 50-100 tys. zł i potrzebujesz kogoś na wyłączność.
- Wybierz Agencję, jeśli jesteś firmą z sektora MŚP, zależy Ci na stabilnym wzroście, bezpieczeństwie procesów i dostępie do technologii, bez ponoszenia kosztów całego działu marketingu.
Stać Cię na profesjonalistów?
Pytanie brzmi raczej: czy stać Cię na ryzyko zatrudniania amatorów? Źle skonfigurowana analityka czy przepalony budżet w Google Ads to straty, których często nie widać na pierwszy rzut oka, a które hamują Twój wzrost.