Konwersje Offline (OCT): Jak mierzyć jakość leadów B2B, a nie tylko ich ilość?

Przyjmujemy, że liczba formularzy to miara sukcesu, przez co handlowcy tracą czas na kontakty bez szans na sprzedaż.

W świecie B2B panuje odwieczny konflikt. Marketing raportuje sukces: "Dowieźliśmy w tym miesiącu 100 leadów!". Sprzedaż załamuje ręce: "Z czego 90 to studenci, konkurencja lub firmy bez budżetu. Nie zamknęliśmy ani jednej umowy". Kto ma rację? Obie strony.

Problem leży w tym, że Google Ads domyślnie jest ślepe na to, co dzieje się po wysłaniu formularza. Algorytm traktuje tak samo leada od stażysty szukającego darmowego ebooka, jak zapytanie od prezesa gotowego podpisać kontrakt na 100 tysięcy złotych. Dla systemu reklamowego obie te akcje to po prostu "konwersja", mimo że ich wartość biznesowa jest diametralnie różna.

Jeśli nie przekażesz Google informacji, który z tych leadów realnie przyniósł przychód, algorytm będzie optymalizował kampanie pod "tanie kontakty". Efekt? Twój dział handlowy zostanie zalany zapytaniami o niskiej jakości, marnując czas na ich weryfikację. Rozwiązaniem tego problemu jest Offline Conversion Tracking (OCT).

Dlaczego Google Ads "nie widzi" Twojej sprzedaży?

W e-commerce sprawa jest stosunkowo prosta. Ścieżka wygląda tak: Kliknięcie -> Koszyk -> Płatność online. Google rejestruje wyświetlenie strony "Dziękujemy za zakup" i precyzyjnie wie, ile zarobiłeś na transakcji.

W usługach B2B oraz sprzedaży drogich produktów proces ten jest znacznie bardziej złożony i rozciągnięty w czasie:

  1. Kliknięcie.
  2. Wypełnienie formularza (Tu Google traci wzrok).
  3. Telefon handlowca.
  4. Spotkanie / Demo.
  5. Negocjacje.
  6. Podpisanie umowy (często po 3-6 miesiącach).

Dla Google sukcesem jest punkt nr 2. Dla Ciebie i Twojego biznesu - dopiero punkt nr 6. Ta rozbieżność celów to główna przyczyna nieefektywności budżetowej. Według badań, aż 61% marketerów B2B wskazuje generowanie leadów wysokiej jakości jako swoje największe wyzwanie (źródło: HubSpot, State of Marketing Report). Jeśli Google nie wie, który lead sfinalizował transakcję, będzie dostarczać więcej jakichkolwiek kontaktów, byle taniej.

Czym dokładnie jest Offline Conversion Tracking (OCT)?

OCT (często nazywany też OCI - Offline Conversion Import) to techniczny proces przesyłania informacji o zamkniętej sprzedaży lub zakwalifikowanym leadzie z Twojego systemu CRM z powrotem do panelu Google Ads. To domknięcie pętli danych.

Wyobraź to sobie jako tresurę psa.
Obecnie (bez OCT) dajesz algorytmowi nagrodę za każdym razem, gdy przyniesie Ci patyk (leada). Pies uczy się, że opłaca się znosić dużo małych, łatwo dostępnych patyków, bo za każdy dostaje smakołyk.
Z OCT zmieniasz zasady gry. Dajesz nagrodę tylko wtedy, gdy pies przyniesie złoty patyk (podpisaną umowę). Algorytm szybko orientuje się, że "byle jakie" kontakty nie dają nagrody, i zaczyna aktywnie szukać "złota" - czyli użytkowników o profilu behawioralnym zbliżonym do Twoich najlepszych, płacących klientów.

Sekretny składnik: GCLID (Google Click ID)

Jak połączyć anonimowe kliknięcie w internecie z konkretnym rekordem Jana Kowalskiego w Twoim systemie CRM? Kluczem technologicznym jest parametr GCLID.

To unikalny ciąg znaków, który Google automatycznie dokleja do adresu URL Twojej strony, gdy użytkownik klika w reklamę (przy włączonej funkcji auto-tagging). Wygląda to następująco: twojastrona.pl/?gclid=Cj0KCcn.... Ten kod jest cyfrowym odciskiem palca konkretnego kliknięcia.

Jak działa mechanizm pętli zwrotnej w praktyce?

  1. Kliknięcie: Klient wchodzi na stronę. W tle skrypt pobiera GCLID z adresu URL.
  2. Formularz: Klient wypełnia dane. GCLID jest "po cichu" dołączany do formularza (użytkownik tego nie widzi) i wpada do Twojego CRM jako dodatkowe pole przy rekordzie klienta.
  3. Proces sprzedaży: Handlowcy pracują nad leadem. GCLID grzecznie czeka w bazie danych.
  4. Sukces: Po 30 dniach handlowiec zmienia status w CRM na "Zamknięta wygrana" i wpisuje kwotę: 50 000 PLN.
  5. Import: CRM (automatycznie lub ręcznie) wysyła do Google Ads informację: "Hej, GCLID o numerze Cj0KCcn... właśnie zarobił 50 000 PLN".
  6. Nauka: Google przypisuje ten sukces do konkretnego słowa kluczowego i reklamy sprzed miesiąca.

Korzyści z wdrożenia (Dlaczego warto podjąć ten wysiłek?)

Integracja CRM z systemem reklamowym to nie tylko "fajny gadżet analityczny". To fundamentalna zmiana paradygmatu prowadzenia kampanii, która pozwala przejść z modelu kosztowego na inwestycyjny.

  1. Przejście na tROAS w B2B: Zamiast optymalizować pod koszt leada (CPA), możesz licytować pod zwrot z inwestycji (ROAS). Mówisz Google: "Chcę zarobić 5 zł za każdą wydaną złotówkę", a system szuka licytacji, które dają na to szansę.
  2. Lepsza jakość leadów: Algorytm przestaje targetować "poszukiwaczy darmowej wiedzy", a zaczyna szukać decydentów.
  3. Koniec wojny Marketing vs Sprzedaż: Oba działy zaczynają grać do jednej bramki. Marketing jest rozliczany z dowiezionego przychodu, a nie z "pustych" formularzy.

Jakie systemy CRM integrują się z Google Ads?

Stopień trudności wdrożenia zależy w dużej mierze od oprogramowania, z którego korzystasz na co dzień.

  • Poziom łatwy (Natywne integracje): Salesforce i HubSpot to liderzy. Połączenie ich z Google Ads to często kwestia kilku kliknięć w panelu administracyjnym.
  • Poziom średni (Pośrednicy): Systemy takie jak Pipedrive, Zoho czy LiveSpace często wymagają "pomostu" w postaci narzędzi typu Zapier lub Make (Integromat).
  • Poziom trudny (Custom CRM): Jeśli masz autorski system CRM, będziesz potrzebować programisty, który obsłuży API Google Ads lub przygotuje skrypt generujący pliki CSV do ręcznego importu.

Wymagania techniczne i pułapki (Na co uważać?)

Zanim zdecydujesz się na wdrożenie OCT, zweryfikuj, czy Twoja organizacja spełnia kluczowe warunki niezbędne do poprawnego działania algorytmów:

  1. Wolumen danych: Algorytmy Google (Smart Bidding) potrzebują danych do nauki. Jeśli zamykasz tylko 2-3 umowy miesięcznie, to za mało. W takim przypadku lepiej przesyłać do Google status "Lead Kwalifikowany" (SQL) lub "Oferta wysłana". Takich zdarzeń jest zazwyczaj więcej, a są one silnym sygnałem jakości.
  2. Okno konwersji: Google pamięta GCLID przez 90 dni. Jeśli Twój proces sprzedaży trwa rok, standardowe OCT nie zadziała (kliknięcie "wygaśnie" zanim dojdzie do sprzedaży).
  3. RODO: Przesyłanie GCLID jest bezpieczne (to tylko identyfikator techniczny), ale pamiętaj o zgodach na pliki cookie. Bez zgody użytkownika (Consent Mode) GCLID może nie zostać wygenerowany.

FAQ - Najczęściej zadawane pytania

Czy potrzebuję programisty do wdrożenia OCT?
Jeśli korzystasz z dużych platform jak HubSpot czy Salesforce - zazwyczaj nie, wystarczy konfiguracja panelu. W przypadku innych systemów lub prostych formularzy na stronie (np. Contact Form 7 w WordPress), będziesz potrzebować niewielkiego wsparcia osoby technicznej, aby dodać skrypt pobierający GCLID i ukryte pole w formularzu.

Co jeśli klient zadzwoni, zamiast wypełnić formularz?
To częsty scenariusz w B2B. Tutaj z pomocą przychodzą systemy Call Tracking (np. CallRail, CallPage), które dynamicznie podmieniają numery telefonów na stronie dla każdego użytkownika. Dzięki temu system wie, że osoba dzwoniąca na numer X widziała wcześniej konkretną reklamę. Te narzędzia integrują się z Google Ads i również mogą przesyłać dane o konwersjach offline.

Czy to działa wstecz?
Niestety nie. Zbieranie parametrów GCLID zaczyna się dopiero od momentu wdrożenia skryptów na stronie. Nie odzyskasz danych o ścieżce zakupowej klientów, którzy sfinalizowali transakcję wczoraj, jeśli system nie rejestrował ich wizyt miesiąc temu. Dlatego im szybciej wdrożysz to rozwiązanie, tym szybciej zgromadzisz wartościowe dane.

To już koniec tego wpisu - ale mam dla Ciebie jeszcze coś

Mam tu dla Ciebie wybrane najważniejsze wpisy z kategorii "Google Ads B2B". Dzięki przejrzystemu podziałowi szybko znajdziesz to, czego szukasz, więc jeśli:

... zależy Ci na sprawdzonych rozwiązaniach i narzędziach - zobacz to (znajdziesz tu samą praktykę):
... jesteś tuż przed wdrożeniem albo ważną decyzją - rzuc okiem na to:

... a może potrzebujesz pomocy w doborze rozwiązania?

Wiem, że wybór odpowiedniego rozwiązania potrafi być trudny. Jeśli chcesz, żebym pomógł Ci ocenić możliwości lub doradzić w doborze rozwiązania - napisz mi kilka słów w formularzu. Na tej podstawie zaproponuję Ci konkretne kroki i rozwiązanie. Bez zobowiązań. Formularz znajdziesz tutaj ->

Rafał Skonieczka

Rafał Skonieczka

Od ponad 20 lat działam na styku zarządzania, marketingu, sprzedaży i technologii. Mam za sobą ponad tysiąc projektów i wdrożeń, od małych firm i e-commerce po duże organizacje, w tym globalne korporacje. Pełniłem różne role, od specjalisty po członka zarządu, dlatego potrafię patrzeć na biznes jednocześnie z perspektywy operacji i strategii.
W praktyce najbardziej cenię moment, gdy dane, technologia i decyzja spotykają się w jednym punkcie, a efektem jest mierzalny wynik.
Doświadczenie projektowe podpowiada mi "jak" to zrobić, a wiedza akademicka porządkuje "dlaczego" to działa.
Na blogu dzielę się praktycznymi wnioskami z projektów, modelami i rozwiązaniami, które da się wdrożyć.
Chcę, żeby po lekturze zostawało coś konkretnego: pomysł, checklista albo decyzja, którą łatwiej podjąć.

Po godzinach resetuję głowę w górach i na korcie badmintonowym.

🖖 Niech konwersja będzie z Tobą!