Dlaczego Twoje reklamy usług nie sprzedają? 5 powodów słabej jakości leadów

Przyjmujemy, że zadaniem reklam jest dostarczyć ruch, po czym pozwalamy, by ten opłacony ruch rozbijał się o niedopracowaną stronę.

Google Ads to tylko dostawca ruchu. Wyobraź sobie, że Google to kurier, który przyprowadza pod Twoje drzwi setki osób. Swoją pracę wykonał - ludzie są pod drzwiami. Jednak jeśli Twój dom jest zamknięty, domofon nie działa, a na wycieraczce leży sterta ulotek - nikt nie wejdzie do środka. Większość kampanii usługowych upada nie przez stawki za kliknięcie, ale przez to, co dzieje się po kliknięciu. Według danych WordStream, średni współczynnik konwersji w Google Ads wynosi zaledwie 3,75% (źródło: WordStream/Google Ads Benchmarks), co potwierdza, że prawdziwa walka o klienta toczy się już na Twojej stronie.

W marketingu nazywamy to syndromem "Dziurawego wiadra". Możesz wlewać do niego wodę (ruch z reklam) najszerszym strumieniem, wydając tysiące złotych miesięcznie. Jeśli jednak wiadro ma dziury - słabą ofertę, błędy techniczne czy skomplikowany formularz - woda wycieknie. Zostaniesz z pustym portfelem i pretensjami do agencji, podczas gdy koszt pozyskania klienta (CAC) wzrósł o blisko 60% w ciągu ostatnich 5 lat (źródło: ProfitWell/CAC Report), co czyni każde "wycieknięcie" jeszcze bardziej bolesnym.

Równanie jest nieubłagane: Ruch x Konwersja = Wynik.
Matematyka w biznesie nie kłamie: jeśli Konwersja wynosi 0, to niezależnie od wielkości budżetu, Twój Wynik zawsze pozostanie zerowy.

Oto 5 powodów, przez które Twoje reklamy generują głównie koszty, zamiast dostarczać płacących klientów.

Powód 1: Kierujesz reklamy na Stronę Główną (Grzech Główny)

To najczęstszy błąd, jaki widzę podczas audytów. Użytkownik klika w reklamę konkretnej usługi (np. "Montaż pomp ciepła"), a trafia na ogólną stronę główną Twojej firmy budowlanej.

Co tam zazwyczaj widzi?

  • Menu z 10 zakładkami ("O nas", "Historia", "Aktualności", "Kariera").
  • Slajder ze zdjęciami biura.
  • Opis wszystkich usług, od wylewania fundamentów po malowanie ścian.

Dlaczego to nie działa?
W internecie uwaga użytkownika jest walutą deficytową. Masz około 50 milisekund na zrobienie dobrego pierwszego wrażenia (źródło: Taylor & Francis Online/Behaviour & Information Technology). Jeśli każesz klientowi szukać informacji, po którą przyszedł - on wyjdzie. Wróci do Google i kliknie w wynik konkurencji, który przeniesie go prosto do konkretnej oferty.

Zasada: Jedna kampania = Jedna usługa = Jeden dedykowany Landing Page. Pamiętaj: strona główna jest jak recepcja w biurowcu, a Landing Page jest jak Twój najlepszy handlowiec. Zastanów się, do kogo wolisz wysłać potencjalnego klienta, który chce kupić tu i teraz.

Powód 2: Brak dopasowania komunikatu (Message Match)

Dysonans poznawczy to moment, w którym mózg użytkownika mówi: "Chyba źle kliknąłem". Dzieje się tak, gdy obietnica złożona w reklamie nie pokrywa się idealnie z nagłówkiem, który wita go na stronie.

Przykład błędu:

  • Reklama: "Audyt RODO dla firm w 24h. Certyfikat bezpieczeństwa."
  • Nagłówek na stronie: "Kancelaria Prawna Kowalski i Partnerzy. Kompleksowa obsługa prawna."

Użytkownik nie szuka "kompleksowej obsługi". Szuka audytu RODO. Według badań Nielsen Norman Group, użytkownicy często opuszczają stronę w ciągu pierwszych 10-20 sekund, jeśli nie znajdą jasnego potwierdzenia wartości (źródło: Nielsen Norman Group/How Long Do Users Stay on Web Pages). Jeśli klient nie zobaczy szukanego hasła natychmiast, uzna, że trafił w przypadkowe miejsce i ucieknie. Twój Landing Page musi być lustrzanym odbiciem reklamy.

Powód 3: Twoja oferta jest "taka jak wszyscy" (Brak UVP)

Zrób prosty test "Zakrytego logo". Otwórz stronę swoją i dwóch konkurentów, a następnie zasłoń logotypy. Czy na podstawie samej treści jesteś w stanie powiedzieć, czym te firmy realnie się różnią?

Jeśli wszędzie widzisz tylko wyświechtane frazesy typu:

  • "Wysoka jakość usług"
  • "Doświadczony zespół"
  • "Indywidualne podejście"

...to znaczy, że nie posiadasz UVP (Unique Value Proposition). Dla klienta jesteś identyczny jak inni, więc jedynym kryterium wyboru staje się dla niego cena.

Co działa? Konkret.
Zamiast "Szybka realizacja", napisz "Gwarancja usunięcia awarii w 4 godziny".
Zamiast "Doświadczenie", napisz "300 wdrożeń w branży medycznej".

Powód 4: Formularz kontaktowy to tor przeszkód (Friction)

Każde dodatkowe pole w formularzu kontaktowym drastycznie obniża szansę na kontakt. Badania HubSpot wskazują, że formularze z 3 polami mają średnią konwersję na poziomie 25%, podczas gdy te z 6 polami spadają do 15% (źródło: HubSpot/Form Conversion Benchmarks). Pytanie o dokładny adres na etapie pierwszego zapytania to biznesowy sabotaż.

Kluczem jest znalezienie balansu między ilością a jakością leadów.

  • Za mało pól (tylko e-mail): Dostaniesz dużo spamu i leadów niskiej jakości.
  • Za dużo pól: Odstraszysz zapracowanych decydentów.

W usługach B2B zazwyczaj wystarczy: imię, e-mail, telefon i ewentualnie NIP. Kluczowe jest też wezwanie do działania (CTA). Przycisk "Wyślij" nie zachęca, bo kojarzy się z wysiłkiem. "Odbierz bezpłatną wycenę" lub "Umów darmową konsultację" - tak, ponieważ oferuje wartość.

Powód 5: Zła kwalifikacja słów kluczowych (Intencja)

Nawet najlepsza strona nie sprzeda, jeśli trafiają na nią niewłaściwi ludzie. Jeśli Twoja kampania jest ustawiona zbyt szeroko, prawdopodobnie płacisz za kliknięcia osób szukających pracy, darmowych wzorów umów lub studentów piszących prace zaliczeniowe.

Jak to naprawić? (Recepta)

Zanim zwolnisz agencję lub wyłączysz reklamy, spójrz krytycznie na to, gdzie lądują Twoi klienci. Wykonaj te trzy kroki:

  1. Zainstaluj mapy ciepła (np. Hotjar): Zobaczysz czarno na białym, że użytkownicy nie przewijają strony do formularza lub gubią się w menu.
  2. Stwórz Landing Page: Nie musisz przebudowywać całej strony firmowej. Stwórz prostą, jedną stronę dedykowaną tylko pod konkretną kampanię reklamową.
  3. Zadbaj o "Social Proof": W usługach sprzedaje zaufanie. Opinie klientów, logotypy partnerów i case studies muszą być widoczne od razu, a nie w stopce.

FAQ - Najczęściej zadawane pytania

Czy uruchomienie kampanii wymaga budowy nowej witryny internetowej?
Nie. Kompleksowa przebudowa serwisu to proces czasochłonny, który może opóźnić start działań marketingowych. Alternatywnym i efektywnym rozwiązaniem jest wdrożenie dedykowanych stron lądowania (Landing Pages) na subdomenie. Wykorzystanie platform takich jak Landingi czy Unbounce pozwala na uruchomienie zoptymalizowanych pod kątem konwersji stron w ciągu kilku dni, bez konieczności ingerencji w architekturę głównego serwisu czy angażowania zasobów programistycznych.

Dlaczego mam dużo kliknięć, a zero telefonów?
Często winowajcą jest wersja mobilna strony. Ponad 60% ogólnego ruchu w sieci pochodzi z urządzeń mobilnych (źródło: Statista/Mobile Search Share), a w usługach lokalnych ten odsetek jest jeszcze wyższy. Jeśli numer telefonu nie jest klikalny (brak funkcji Click-to-Call), a formularz "rozjeżdża się" na smartfonie, klient po prostu rezygnuje.

Czy formularz na Facebooku (Lead Ads) nie jest lepszy?
Kampanie Lead Ads na Facebooku czy LinkedInie są zazwyczaj tańsze i nie wymagają strony www. Jednak leady z nich pochodzące bywają "zimne" - klient wypełnił formularz impulsywnie i często nawet o tym nie pamięta. Landing Page ma tę przewagę, że edukuje klienta przed rozmową, dzięki czemu jakość leadów i późniejszych rozmów handlowych jest zdecydowanie wyższa.

To już koniec tego wpisu - ale mam dla Ciebie jeszcze coś

Mam tu dla Ciebie wybrane najważniejsze wpisy z kategorii "Google Ads B2B". Dzięki przejrzystemu podziałowi szybko znajdziesz to, czego szukasz, więc jeśli:

... dopiero układasz sobie całość w głowie albo chcesz sprawdzić, czy nie pomijasz czegoś ważnego, polecam się zapoznać z tym:
... zależy Ci na sprawdzonych rozwiązaniach i narzędziach - zobacz to (znajdziesz tu samą praktykę):
... jesteś tuż przed wdrożeniem albo ważną decyzją - rzuc okiem na to:

... albo może chcesz wiedzieć, co ma największy sens w Twoim przypadku?

Jeśli po przeczytaniu tych materiałów zastanawiasz się, jak to wygląda w Twoim przypadku - napisz mi kilka słów w formularzu, a ja podpowiem Ci kierunek działania. Bez zobowiązań. Formularz znajdziesz tutaj ->

Rafał Skonieczka

Rafał Skonieczka

Od ponad 20 lat działam na styku zarządzania, marketingu, sprzedaży i technologii. Mam za sobą ponad tysiąc projektów i wdrożeń, od małych firm i e-commerce po duże organizacje, w tym globalne korporacje. Pełniłem różne role, od specjalisty po członka zarządu, dlatego potrafię patrzeć na biznes jednocześnie z perspektywy operacji i strategii.
W praktyce najbardziej cenię moment, gdy dane, technologia i decyzja spotykają się w jednym punkcie, a efektem jest mierzalny wynik.
Doświadczenie projektowe podpowiada mi "jak" to zrobić, a wiedza akademicka porządkuje "dlaczego" to działa.
Na blogu dzielę się praktycznymi wnioskami z projektów, modelami i rozwiązaniami, które da się wdrożyć.
Chcę, żeby po lekturze zostawało coś konkretnego: pomysł, checklista albo decyzja, którą łatwiej podjąć.

Po godzinach resetuję głowę w górach i na korcie badmintonowym.

🖖 Niech konwersja będzie z Tobą!