
Jak działa ranking Google Maps? 3 filary widoczności Twojej firmy
Przyjmujemy, że nasza pozycja w Mapach jest stała, podczas gdy dla klienta stojącego dwie ulice dalej algorytm może pokazywać zupełnie inny ranking.

Przyjmujemy, że nasza pozycja w Mapach jest stała, podczas gdy dla klienta stojącego dwie ulice dalej algorytm może pokazywać zupełnie inny ranking.

Inwestycje w obecność w Mapach Google traktujemy jako wydatek na wizerunek, zamiast liczyć zysk z każdego pozyskanego klienta.

Wyznacznikiem przy wyborze pozycjonowania w mapach staje się cena, a nie praca, która za nią stoi, przez co łatwo wybrać usługę blokującą firmie dostęp do klientów.

Prowadząc działania dla wielu oddziałów bez centralnego systemu, tworzymy chaos informacyjny, w którym klienci i algorytmy wyszukiwarek gubią aktualne dane.

Stawiamy potykacz przed wejściem, by przyciągnąć przechodniów, których wzrok i tak jest skierowany w dół, na ekran smartfona.

Przyjmujemy, że marketing dla lekarzy i prawników to stąpanie po cienkim lodzie, przez co albo ryzykujemy naruszenie etyki, albo w ogóle rezygnujemy z działania.

Budżet na marketing lokujemy w walce o ogólnopolskie frazy, zakładając, że to najszybsza droga do nowych zleceń.

Ocenę widoczności firmy w Google opieramy na tym, co pokazuje ekran w biurze, przyjmując, że to samo widzi klient.

Założenie profilu firmy w Google to często koniec pracy, a dla algorytmu to dopiero początek procesu, który decyduje, czy pokazać Cię klientom.

Opieramy ocenę widoczności firmy na miejscu w wyszukiwarce, ignorując fakt, że klient weryfikuje nas w kilku innych miejscach, zanim w ogóle zadzwoni.